czwartek, 6 października 2016

Od Maksa

Poczekaliśmy chwilę, aż Victoria zamknęła drzwi, później ruszyłem za Carmen bo to tylko ona tu zna drogę. Jeszcze. Suczka wyszła przez dziurę pod płotem, jako iż byłem za duży, musiałem przeskoczyć płot, poszło mi bez problemu.
- Często tak wychodzisz? - spytałem dorównując jej kroku.
- Dość, a co? - spojrzała na mnie z ukosu.
- Nie boisz się, że wsadzą cię do schroniskowego boksu? Ja bym nie chciał tam wrócić.
- Nawet jeśli, mam chipa, szybko znajdą moją panią. Wiesz co to chip? - spytała.
- Wiem... - spuściłem wzrok.
Zacząłem się zastanawiać, czy ona rzeczywiście uważa mnie za oszołoma, debila tylko dlatego, że jestem ze schroniska czy tylko tak mi się wydaje.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz